Astroportal.pl

Tiziano Terzani i przepowiednia, która odmieniła jego życie

Autorka: Ewa Krajewska

Tiziano Terzani urodził się w Florencji w niezbyt zamożnej rodzinie. Studiował prawo na Uniwersytecie w Pizie, a później także w Leeds. Dorabiał pracując jako przedstawiciel handlowy w firmie sprzedającej maszyny do pisania. W 1964 r. wysłano go w podróż służbową do Japonii, która odmieniła jego życie. Młodego Włocha zafascynowała azjatycka kultura do tego stopnia, iż postanowił on zupełnie zmienić swoje życiowe plany. Wyjechał do Stanów gdzie studiował sinologię na Uniwersytecie Columbia. Pragnął zdobyć wiedzę, która umożliwi mu zgłębianie kultury azjatyckiej. W 1971 r. przeprowadził się wraz żona i dwójką dzieci do Singapuru. W kolejnych latach swojego życia mieszkał także w Pekinie, Tokio, Hong Kongu, Bangkoku i New Delhi. Przez niemal 30 lat pracował jako korespondent niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”, opisując m.in. konflikty zbrojne w Wietnamie.

Tiziano Terzani horoskop

Zawsze był tam, gdzie działo się coś ważnego i niebezpiecznego za razem. Nie unikał ryzyka, a wręcz wychodził mu naprzeciw, po to, by być jak najbliżej historycznych wydarzeń. To, co zobaczył, opisywał w swoich artykułach i książkach. Jego teksty publikowane były także we Włoszech w „Corriere della Sera” czy „La Republica”. Terzani nie raz znalazł się w obliczu śmierci, ale udało mu się uniknąć najgorszego. Na początku lat osiemdziesiątych zamieszkał w Pekinie i żył tak przeciętny Chińczyk, pragnąc jak najlepiej poznać kulturę i filozofię tego kraju. Niestety jego bezkompromisowe opisywanie tematów niewygodnych dla chińskich władz, doprowadziło do wydalenia go z kraju w niezbyt przyjemnych okolicznościach. O pobycie w Chinach opowiada jego książka „Zakazane wrota”. Na początku lat dziewięćdziesiątych Terzani był naocznym świadkiem upadku Związku Radzieckiego, a swoje wrażenia z pobytu w tym kraju w tak historycznym momencie opisał w książce „Dobranoc, panie Lenin!”.

W 1993 r. życie Terzaniego uległo głębokiej przemianie, a wszystko za sprawą przepowiedni jaką usłyszał w 1976 w Hong Kongu z ust chińskiego wróżbity, który przestrzegał Włocha przed podróżowaniem samolotami właśnie w 1993 r., gdyż miało to stanowić dla niego śmiertelne zagrożenie. Terzani postanowił na rok porzucić latanie i podróżować wyłącznie po lądzie. Dlaczego odważny, mocno stąpający po ziemi dziennikarz, który nie raz stanął oko w oko ze śmiercią nagle przejął się wróżbą? I czy w 1993 r. faktycznie groziło mu poważnie niebezpieczeństwo?

Tiziano Terzani horoskop na 1993

To co najbardziej zwraca uwagę w horoskopie Terzaniego, to pewnego rodzaju dualizm. Słońce w racjonalnym znaku Panny oraz koniunkcja silnego Merkurego z Marsem także w Pannie tłumaczy zamiłowanie do obiektywnego przekazywania informacji, w oparciu wyłącznie o wydarzenia, których sam był świadkiem. Zodiakalna Panna nie wierzy w ludzi (gdyż sądzi, że mogą kłamać), a jedynie w to, co widziała na własne oczy. Z kolei koniunkcja Merkurego z Marsem idealnie zrealizowała się poprzez pracę dziennikarza opisującego konflikty wojenne. Niemniej jednak Słońce w horoskopie włoskiego dziennikarza znajduje się w koniunkcji z Neptunem, co jest bardzo ciekawe, ponieważ to łączy sprzeczne wartości. Słońce w Pannie to realizm, chłodna analiza, obiektywizm, opieranie się wyłącznie na faktach. Natomiast Neptun to iluzje, fantazje, uleganie złudzeniom, ale także zamiłowanie do zjawisk paranormalnych i niewytłumaczalnych. Wygląda na to, że słowa chińskiego wróżbity trafiły na podatny grunt i kiełkowały przez lata w umyśle Terzaniego. Sam Terzani tłumaczył, że rok przerwy w lataniu dobrze mu zrobi, bo pozwoli lepiej poznać Azję i ujrzeć ją z nowej perspektywy. No tak, zodiakalna Panna, zawsze znajdzie logiczne uzasadnienie swojego postępowania. Terzani słowa dotrzymał i faktycznie w 1993 r. nie latał samolotami. Podróżował statkami, samochodem, pociągami i autobusami. W tym czasie odwiedził Malezję, Bangkok, Birmę, Tajlandię, Wietnam, Chiny, Mongolię, Laos, Kambodżę, Indonezję i Singapur. Postanowił, że po drodze będzie spotykał się z najwybitniejszymi wróżbitami z danego regionu. Swoje arcyciekawe doświadczenia opisał w książce zatytułowanej „Powiedział mi wróżbita”, która przyniosła mu sławę. Terzani opisał swoje spotkania z azjatyckimi wróżbitami z perspektywy osoby, która zupełnie we wróżby nie wierzy, zachowując duży dystans (czasem lekko wyczuwalny cynizm) wobec ich porad i przepowiedni. To jest świetny przykład realizacji koniunkcji Słońca z Neptunem w Pannie.

Biorąc pod uwagę tranzyty planet jakie odbierał horoskop Terzaniego w 1993 r. oraz progresje i dyrekcje łuku słonecznego na tamten czas, włoskiemu dziennikarzowi nie groziło śmiertelne niebezpieczeństwo. Owszem, widać nagłą zmianę trybu życia, zerwanie z dotychczasową rutyną i doświadczanie nowych rzeczy, ponieważ Uran tworzył wówczas trygon do Słońca. Ponadto w tym roku w horoskopie progresywnym Terzaniego, Słońce ustawiło się w opozycji do Urana, czyli pisane mu były zmiany, które wywrócą jego świat do góry nogami, ale nie koniecznie zakończenie życia w dramatycznych okolicznościach. Chodzenie od wróżbity do wróżbity można wytłumaczyć tranzytującym Neptunem, który w 1993 i 1994 r., tworzył trygon z Księżycem Terzaniego. Taki tranzyt sprawia, że człowiek zaczyna interesować się sprawami duchowymi, staje się bardziej wrażliwy, emocjonalny, a także nieco naiwny.

Księżyc odbierał również trygon od tranzytującego Urana, co wzmogło potrzebę zerwania z rutyną i przeżycia czegoś wyjątkowego. Właściwie Neptun niemal utworzył trygon także do Słońca. Był bardzo blisko, ale wszedł w regradację, więc aspektu zerowego nie było. Ciekawostką jest fakt, że Uran i Neptun, które w 1993 r. przebywały około dwudziestego stopnia Koziorożca, stworzyły wielki trygon wodny ze Słońcem w Pannie i Księżycem w Byku w horoskopie Terzaniego. To dodatkowo otworzyło dziennikarza na doznania duchowe i przyniosło spotkania z niezwykłymi osobami. Sam Terzani przyznał, że ten rok diametralnie zmienił jego życie, a stara przepowiednia sprzed lat, okazała się świetnym pretekstem, by otworzyć się na nowe doznania. Terzani nie umarł, a narodził się na nowo.

To co zawraca uwagę w horoskopie włoskiego dziennikarza to fakt, że ma on cztery planety w szóstym domu. To sugeruje m.in. zainteresowanie medycyną i dbanie o swoje zdrowie. W wieku 59 lat u Terzaniego zdiagnozowano raka żołądka. Wówczas Saturn przeszedł przez ascendent jego horoskopu i po raz drugi powrócił na swoją urodzeniową pozycję. Dziennikarz uczynił z choroby powód do dalszych podróży (zodiakalne Panny to niezmordowani podróżnicy) i poszukiwań duchowych. Pojechał do Stanów Zjednoczonych, a także podróżował po swojej ukochanej Azji, w poszukiwaniu alternatywnych metod leczenia, które by go uratowały. Zamieszkał w małej chatce w Himalajach, gdzie mógł medytować i pisać w spokoju. Swoje doświadczenia opisał w książce „Nic nie zdarza się przypadkiem”. Niestety postępująca choroba uniemożliwiała dalsze podróże, więc Terzani wrócił do Włoch i zamieszkał wraz z rodziną w małej wiosce w Toskanii, gdzie zmarł w 2004 roku.

Warszawa, 12.09.2014

Ewa Krajewska astrologEWA KRAJEWSKA – podróżniczka, astrolog. Ukończyła Iberystykę na Uniwersytecie Warszawskim. Przez niemal 8 lat mieszkała w Meksyku, gdzie pracowała jako pilot wycieczek, jednocześnie rozwijając ezoteryczne zainteresowania (astrologia, tarot, runy, numerologia, astrologia aztecka). Na łamach „Czwartego Wymiaru” oraz „Poznaj Świat” opisuje piękno i tajemnice Ameryki Łacińskiej. Po powrocie do Polski poświęciła się astrologii. Nauki pobierała w Warszawskiej Szkole Astrologii i na wykładach Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego. Strona: www.facebook.com/Astrolog.Ewa   
Kontakt: ek.azul@interia.pl

Kursy i wykłady

  • KURSY ASTROLOGII
  • -->

    © 2007 - 2024 Albireo s.c.

    Astroportal.pl to miejsce do nauki i pogłębiania wiedzy o astrologii. Portal prowadzą Miłosława Krogulska i Izabela Podlaska-Konkel.